sobota, 18 lutego 2012

Skrzyżowanie światów - rajza 2


Egalitę obudziły dziwne nawoływania z pola, które jak duchy przodkiń  dudnią  w jej głowie co ranek. Chcąc wyplewić pokojowe nietoperze z łóżka i zagnać ku tym za oknem, wyjęła jawną broń – czosnek. Takie  betowe  waście  wstają wtedy z trumien i w emocjonalnym szale otwierają wszystkie okna, by ugasić ogień   woń czosnku jest dla nich gorsza niż dym tytoniowy.
Złuda wolności przyciąga inne ku innym, jednak próba na przepyszne skrzyżowanie światów zawodzi, gdy każdy ze ssaków trafia na własną ścianę ograniczeń. Następuje chaos i światłość się staje, a wschodzące słońce wymierza gadającym głową ocucającego plaskacza, ale to czosnek sprawia, że domagają  się resuscytacji.
Odetkawszy otwory różnych rzeczywistości Egalita zabiera swój moderunek  do konsumpcji, bo spłoszone demony już  gnają w poszukiwaniu świeżego powietrza do swoich czeluści. 

środa, 18 stycznia 2012

trywialnie


Obudziłam się rano ukojona - tylko mi się śniło, że trzecia chemia nie dogadała się z moim nowotworem, który postanowił swój interes przerzucić również na kości. Ulga trwała kilka sekund. Czasami sny mogą się spełnić, a czasami są już spełnione.

***


Zasilana energią wiatrową  szukam wzniesień, by rozchylić żagle. Moc atomów zmywa mnie w zapomniane krawędzie materii, czystego jeziora bagno. Przystaję na przestrzeń ożywioną  dotykiem. Wśród trzcin i wodorostów wyszukiwać żyjątek, nie zważając, że słońce pali mi skórę.

bez zbędnych identyfikacji i porządkowania

 

Powiedział do niej: „kocham cię”. To podstępne i godne pożałowania chimeryczne pragnienie, zwykle utwierdza  ją   w przekonaniu, że czas odejść, choć czasem zdarza jej się założyć Dejaniry koszulę. Odeszła, nie otwierawszy Puszki Pandory. Wszy, wesz i wiesz? Nie przyjmuje wielkich pompatycznych słów, za którymi niechybnie czają się niemożliwe do spełnienia  deklaracje, a za nimi kolejne rozczarowania, straty i katy. Mowa nienawiści okuta maską dyskursu szczęścia z pieprzem perlokucyjnych doznań z charakterkiem.  Nadała jemu imię Panika. Fatum wypowiedzeń.